Powrót do planu

Ewangelie, jeden rozdział na raz / Czytanie 77 z 90

Jan 9

Jana 9:1–41 · BG18814 min czytania

FRAGMENT BIBLII · BIBLIA GDAŃSKA 1881

Jana 9:1–41

1A mimo idąc, ujrzał człowieka ślepego od narodzenia.

2I pytali go uczniowie jego, mówiąc: Mistrzu! któż zgrzeszył, ten czyli rodzice jego, iż się ślepym narodził?

3Odpowiedział Jezus: Ani ten zgrzeszył, ani rodzice jego; ale żeby się okazały sprawy Boże na nim.

4Jać muszę sprawować sprawy onego, który mię posłał, pokąd dzień jest; przychodzi noc, gdy żaden nie będzie mógł nic sprawować.

5Pókim jest na świecie, jestem światłością świata.

6To rzekłszy plunął na ziemię, a uczynił błoto z śliny i pomazał onem błotem oczy ślepego,

7I rzekł mu: Idź, umyj się w sadzawce Syloe, co się wykłada posłany. Poszedł tedy i umył się, i przyszedł widząc.

8A tak sąsiedzi i którzy go przedtem widywali ślepego, mówili: Izali nie ten jest, który siadał i żebrał?

9Drudzy mówili: Iż ten jest; a drudzy, iż jest jemu podobny. Lecz on mówił, żem ja jest.

10Tedy mu rzekli: Jakoż są otworzone oczy twoje?

11A on odpowiedział i rzekł: Człowiek, którego zowią Jezusem, uczynił błoto i pomazał oczy moje, a rzekł mi: Idź do sadzawki Syloe, a umyj się; a tak odszedłszy i umywszy się, przejrzałem.

12Tedy mu rzekli: Gdzież on jest? Rzekł: Nie wiem.

13Tedy przywiedli onego, który przedtem był ślepy, do Faryzeuszów.

14A był sabat, gdy Jezus uczynił błoto i otworzył oczy jego.

15Tedy go znowu pytali i Faryzeuszowie, jako przejrzał? A on im rzekł: Włożył mi błota na oczy, i umyłem się i widzę.

16Tedy niektóry z Faryzeuszów rzekł: Człowiek ten nie jest z Boga; bo nie strzeże sabatu. Drudzy zasię mówili: Jakoż może człowiek grzeszny takowe cuda czynić? I było rozerwanie między nimi.

17Rzekli tedy ślepemu po wtóre: Ty co mówisz o nim, ponieważ otworzył oczy twoje? A on rzekł: Prorok jest.

18A nie wierzyli Żydowie o nim, żeby był ślepym, a że przejrzał, aż zawołali rodziców onego, który przejrzał.

19I pytali ich, mówiąc: Tenże jest syn wasz, o którym wy powiadacie, iż się ślepo narodził? jakoż wżdy teraz widzi?

20Odpowiedzieli im rodzice jego i rzekli: Wiemy, żeć to jest syn nasz, i że się ślepo narodził;

21Lecz jako teraz widzi, nie wiemy, albo kto otworzył oczy jego, my nie wiemy; mać lata, pytajcież go, on sam o sobie powie.

22Tak mówili rodzice jego, że się bali Żydów; albowiem już byli Żydowie postanowili, aby ktokolwiek by go Chrystusem wyznał, był z bóżnicy wyłączony.

23Przetoż rzekli rodzice jego: Mać lata, pytajcież go.

24Tedy zawołali powtóre człowieka onego, który był ślepy, i rzekli mu: Daj chwałę Bogu; myć wiemy, iż ten człowiek jest grzeszny.

25A on odpowiedział i rzekł: Jeźli grzeszny jest, nie wiem; to tylko wiem, iż będąc ślepym, teraz widzę.

26I rzekli mu znowu: Cóż ci uczynił? Jakoż otworzył oczy twoje?

27Odpowiedział im: Jużemci wam powiedział, a nie słyszeliście; przeczże jeszcze słyszeć chcecie? Izali i wy chcecie być uczniami jego?

28Tedy mu złorzeczyli i rzekli: Ty bądź uczniem jego; aleśmy my uczniami Mojżeszowymi.

29My wiemy, że Bóg do Mojżesza mówił; lecz ten, skąd by był, nie wiemy.

30Odpowiedział on człowiek i rzekł im: Toć zaprawdę rzecz dziwna, że wy nie wiecie, skąd jest, a otworzył oczy moje.

31A wiemy, iż Bóg grzeszników nie wysłuchiwa; ale jeźliby kto chwalcą Bożym był i wolę jego czynił, tego wysłuchiwa.

32Od wieku nie słyszano, aby kto otworzył oczy ślepo narodzonego.

33Być ten nie był od Boga, nie mógłciby nic uczynić.

34Odpowiedzieli i rzekli mu: Tyś się wszystek w grzechach narodził, a ty nas uczysz? I wygnali go precz.

35A usłyszawszy Jezus, iż go precz wygnali i znalazłszy go, rzekł mu: Wierzyszże ty w Syna Bożego?

36A on odpowiedział i rzekł: A któż jest, Panie! abym weń wierzył?

37I rzekł mu Jezus: I widziałeś go, i który mówi z tobą, onci jest.

38A on rzekł: Wierzę Panie! i pokłonił mu się.

39I rzekł mu Jezus: Na sądemci ja przyszedł na ten świat, aby ci, którzy nie widzą, widzieli, a ci, którzy widzą, aby ślepymi byli.

40I usłyszeli to niektórzy z Faryzeuszów, którzy byli z nim, i rzekli mu: Izali i my ślepymi jesteśmy?

41Rzekł im Jezus: Byście byli ślepymi, nie mielibyście grzechu; lecz teraz mówicie, iż widzimy, przetoż grzech wasz zostaje.

Jana 9:1–41 · Biblia Gdańska 1881 (BG1881)

Otwórz cały rozdział

AUTORSKIE ROZWAŻANIE · NIE TEKST BIBLII

Zanim przejdziesz dalej

Uczniowie zaczynają od pytania, czyj grzech spowodował ślepość człowieka. Jezus odrzuca ich proponowane zadanie winy. Po uzdrowieniu, człowiek jest wielokrotnie kwestionowany; jego opisy Jezusa rozwijają się podczas gdy inni bronią stałej interpretacji. Widząc i nie widząc innego znaczenia.

Przeczytaj ponownie fragment, jeśli chcesz. Zauważ, które słowo, akcja, lub pytanie pozostaje z Tobą. Możesz skończyć czytanie bez zakończenia myślenia o nim.

CHWILA NA REFLEKSJĘ

Jak zmieniają się odpowiedzi uzdrowiciela? Co pomaga ci stawić czoła nowemu doświadczeniu?

MIEJSCE NA TWOJE WŁASNE SŁOWA

Myśl, którą warto zachować.

Zapis tylko w tej przeglądarce na tym urządzeniu. Twoje słowa nie są do nas wysyłane. Wyczyszczenie danych przeglądarki usuwa notatki.

Napisz kilka słów, kiedy zechcesz.

Postęp jest zapisywany w tej przeglądarce, niezależnie od aplikacji.