Powrót do planu

Ewangelie, jeden rozdział na raz / Czytanie 6 z 90

Mateusz 6

Mateusza 6:1–34 · BG18814 min czytania

FRAGMENT BIBLII · BIBLIA GDAŃSKA 1881

Mateusza 6:1–34

1Strzeżcie się, abyście jałmużny waszej nie czynili przed ludźmi dlatego, abyście byli widziani od nich; inaczej nie będziecie mieli zapłaty u Ojca waszego, który jest w niebiesiech.

2Przetoż, gdy czynisz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jako obłudnicy czynią w bóżnicach i na ulicach, aby byli chwaleni od ludzi; zaprawdę powiadam wam, odbierają zapłatę swoję.

3Ale ty gdy czynisz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co czyni prawica twoja.

4Aby jałmużna twoja była w skrytości, a Ojciec twój, który widzi w skrytości, ten ci jawnie odda.

5A gdy się modlisz, nie bądź jako obłudnicy; albowiem się oni radzi w bóżnicach i na rogach ulic stojąc, modlą, aby byli widziani od ludzi; zaprawdę powiadam wam, iż odbierają zapłatę swoję.

6Ale ty, gdy się modlisz, wnijdź do komory swojej, a zawarłszy drzwi swoje, módl się Ojcu twemu, który jest w skrytości; a Ojciec twój, który widzi w skrytości, odda ci jawnie.

7A modląc się, nie bądźcie wielomówni, jako poganie; albowiem oni mniemają, że dla swojej wielomówności wysłuchani będą.

8Nie bądźcież tedy im podobni, gdyż wie Ojciec wasz, czego potrzebujecie, pierwej niżbyście wy go prosili.

9Wy tedy tak się módlcie; Ojcze nasz, któryś jest w niebiesiech! Święć się imię twoje;

10Przyjdź królestwo twoje; bądź wola twoja jako w niebie, tak i na ziemi.

11Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj.

12I odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom;

13I nie wódź nas na pokuszenie, ale nas zbaw ode złego; albowiem twoje jest królestwo i moc i chwała na wieki. Amen.

14Bo jeźli odpuścicie ludziom upadki ich, odpuści i wam Ojciec wasz niebieski;

15A jeźli nie odpuścicie ludziom upadków ich, i Ojciec wasz nie odpuści wam upadków waszych.

16A gdy pościcie, nie bądźcież smętnej twarzy, jako obłudnicy; szpecą bowiem twarzy swoje, aby byli widziani od ludzi, że poszczą; zaprawdę powiadam wam, odbierają zapłatę swoję.

17Ale ty, gdy pościsz, namaż głowę twoję, i umyj twarz twoję,

18Abyś nie był widziany od ludzi, że pościsz, ale od Ojca twojego, który jest w skrytości; a Ojciec twój, który widzi w skrytości, odda ci jawnie.

19Nie skarbcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza psuje, i gdzie złodzieje podkopywują i kradną;

20Ale sobie skarbcie skarby w niebie, gdzie ani mól ani rdza psuje, i gdzie złodzieje nie podkopywują, ani kradną.

21Albowiem gdzie jest skarb wasz, tam jest i serce wasze.

22Oko twoje jestci świecą ciała twego; jeźliby tedy oko twoje było szczere, wszystko ciało twoje jasne będzie;

23Jeźliby zaś oko twoje złe było, wszystko ciało twoje ciemne będzie; jeźli tedy światłość, która jest w tobie, ciemnością jest, sama ciemność jakaż będzie?

24Nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo jednego będzie miał w nienawiści, a drugiego będzie miłował; albo jednego trzymać się będzie, a drugim pogardzi; nie możecie Bogu służyć i mamonie.

25Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się o żywot wasz, co byście jedli, albo co byście pili, ani o ciało wasze, czem byście się odziewali; azaż żywot nie jest zacniejszy niż pokarm, i ciało niż odzienie?

26Spojrzyjcie na ptaki niebieskie, iż nie sieją ani żną, ani zbierają do gumien, a wżdy Ojciec wasz niebieski żywi je; izali wy nie jesteście daleko zacniejsi nad nie?

27I któż z was troskliwie myśląc, może przydać do wzrostu swego łokieć jeden?

28A o odzienie przeczże się troszczycie? Przypatrzcie się liliom polnym, jako rosną; nie pracują, ani przędą.

29A Ja wam powiadam, iż ani Salomon we wszystkiej sławie swojej nie był tak przyodziany, jako jedna z tych.

30Jeźli tedy trawę polną, która dziś jest, a jutro bywa w piec wrzucona, Bóg tak przyodziewa, azaż nie daleko więcej was! o małowierni!

31Nie troszczcie się tedy, mówiąc: Cóż będziemy jeść? albo co będziemy pić? albo czem się będziemy przyodziewać?

32Boć tego wszystkiego poganie szukają; wieć bowiem Ojciec wasz niebieski, że tego wszystkiego potrzebujecie.

33Ale szukajcie naprzód królestwa Bożego, i sprawiedliwości jego, a to wszystko będzie wam przydano.

34Przetoż nie troszczcie się o jutrzejszy dzień: albowiem jutrzejszy dzień troskać się będzie o swoje potrzeby. Dosyćci ma dzień na swojem utrapieniu.

Mateusza 6:1–34 · Biblia Gdańska 1881 (BG1881)

Otwórz cały rozdział

AUTORSKIE ROZWAŻANIE · NIE TEKST BIBLII

Zanim przejdziesz dalej

Nadawanie, modlitwa i post mogą stać się występami dla publiczności. Jezus kieruje te praktyki do Ojca, który widzi to, co ukryte. Skarb, dwóch panów i martwią się takie same troski: co ma serce, a komu ufa?

Przeczytaj ponownie fragment, jeśli chcesz. Zauważ, które słowo, akcja, lub pytanie pozostaje z Tobą. Możesz skończyć czytanie bez zakończenia myślenia o nim.

CHWILA NA REFLEKSJĘ

Jaka jest łączność między aprobatą, posiadaniem i zmartwieniem?

MIEJSCE NA TWOJE WŁASNE SŁOWA

Myśl, którą warto zachować.

Zapis tylko w tej przeglądarce na tym urządzeniu. Twoje słowa nie są do nas wysyłane. Wyczyszczenie danych przeglądarki usuwa notatki.

Napisz kilka słów, kiedy zechcesz.

Postęp jest zapisywany w tej przeglądarce, niezależnie od aplikacji.